wtorek, 12 października 2010

Kilka refleksji o rozwoju osobistym

Spirala jako symbol rozwoju, także rozwoju osobowości człowieka
Rozwój osobisty, samorealizacja, samodoskonalenie to pojęcia obecnie niezwykle popularne, zwłaszcza wśród ludzi wykształconych. Kto nie powie o sobie, że rozwija się, doskonali, samorealizuje? Wręcz nie wypada powiedzieć inaczej. Nie wszystko jednak, co za rozwój uważamy, rozwojem w pełnym tego słowa znaczeniu jest.
Rozwój jest pojęciem bardzo szerokim, można jednak zaproponować trzy niewykluczające się sposoby ujęcia jego istoty.

W pierwszym akcentuje się proces, zmianę jakościową, przejście od punktu A do B, od B do C i tak dalej.

W drugim, zgodnie z samą nazwą, patrzymy na rozwijanie jako wydobywanie czegoś, co pozostawało w zalążku i urzeczywistnianie potencjału.

W trzecim, zwiększanie złożoności istniejącego systemu przy jednoczesnej integracji jego elementów.

Rozwój może dotyczyć wąskiej sfery, mającej względnie niewielkie bezpośrednie przełożenie na inne sfery życia. Tak jest w przypadku nauki określonego języka programowania komputerowego. Może też dotyczyć sfery szerokiej, silnie powiązanej z innymi aspektami funkcjonowania jednostki. Przykładowo przejście od postawy nieśmiałej, introwertywnej w stronę ekstrawersji pociąga za sobą szereg zmian w relacjach z ludźmi.

Rozwój człowieka dorosłego wiąże się ze świadomością i zaangażowaniem woli. Trudno mówić o rozwoju tam, gdzie są jedynie automatyczne nawyki i reakcje, choćby wyrafinowane. Podobno Abraham Maslow, słynny psycholog humanistyczny wymienił taką uwagę, że więcej twórczości i samorealizacji wykazuje prosta gospodyni gotując zupę z inwencją, pomysłowością, dozą eksperymentowania niż doskonały technicznie skrzypek wykonujący utwór Paganiniego, ponieważ ten drugi działa odtwórczo.

Z jakichś powodów nie wszyscy wchodzą na świadomą ścieżkę rozwoju. Wiele osób przeżywa siebie i swoje życie przez pryzmat determinizmu, uwarunkowań środowiska, zrządzenia losu. Co może skłonić człowieka do bardziej świadomego kierowania swoim rozwojem/poddania się siłom rozwoju?

Pierwsza grupa czynników to czynniki związane z relacją z innym człowiekiem. Człowiek jest kimś w odniesieniu do innej osoby. Relacja dwóch osób to bardzo złożone, dynamiczne pole. Zmiana elementu powoduje zmianę układu, tak jak w polu magnetycznym. Zatem bycie w autentycznym kontakcie z drugim człowiekiem wyzwala zmianę, rozwój. Nie można nie zareagować na kogoś, kto odnosi się do nas spójnie, autentycznie. Prawdziwy kontakt to przepływ, wymiana, zmiana.

Druga grupa czynników wspierających rozwój to czynniki pozarelacyjne. Niektóre mogą być dramatyczne. Zagrożenie życia, śmierć kogoś bliskiego, ważna rocznica, zmiana stanu cywilnego, narodziny dziecka, zmiana miejsca zamieszkania to różne doświadczenia graniczne. Sytuacje kryzysogenne są pewnym zadaniem rozwojowym, można się dzięki nim wznieść, można też opaść. Doświadczenia graniczne mogą być też pozytywne w przeżywaniu, wiązać się z uniesieniem, jak np. u niektórych osób podczas oglądania zaćmienia słońca czy zorzy polarnej. Maslow pisał o doświadczeniach szczytowych, mających często charakter mistyczny.

Wszystko, co pomaga nam zobaczyć siebie z nowej perspektywy, podważyć własny filozoficzny paradygmat, może być katalizatorem rozwoju. Liczy się nie odwaga przekonań, lecz odwaga ich zmieniania - mówi Nietzsche w aforyzmie.

Symbolem i metaforą rozwoju często jest spirala. Warto wiedzieć, że rozwój nie dokonuje się zawsze liniowo. Co pewien czas znajdujemy się znów w punkcie, w którym byliśmy, a jednak perspektywa jest już nieco inna. Innymi słowy, chwilowy regres służy progresowi. Coś znika, aby coś innego powstało. Dezorganizacja może przygotować miejsce reorganizacji. Taki jest po prostu rytm świata.

1 komentarz:

  1. nie będę za każdym razem pisał eseju w komentarzach, dzisiaj krócej :)
    tym razem przypomniałeś mi wpisem cytat z Nietzschego:

    "Człowiek jest liną rozpięta między zwierzęciem a Nadczłowiekiem".

    wiem, że słowo Nadczłowiek ma w sobie odcień poniżenia, ale niezależnie od tego co sobie Frycek wtedy myślał bardzo to głębokie dla mnie. Może rozwinę później w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń