wtorek, 23 października 2018

Z terapeutą na "ty"?


serpentyna i droga na skróty

Pacjent: Wie pan, jestem złym człowiekiem.
Terapeuta: Złym?
P: Tak, złym. Niestety.
T: Skąd pan to wie?
P: Wie pan, to oczywiste.
T: Oczywiste?
P: No, tak. Od dziecka coś ze mną było nie w porządku. … Byłem trudnym dzieckiem… jakiś nie taki, jak inni.
T: Co czujesz, kiedy do mówisz? Przepraszam, że zwróciłem się tak bezpośrednio. Czy możemy sobie mówić na ty?
P: Oczywiście. To nawet dla mniej wygodniejsze. Dzisiaj wszyscy prawie mówią sobie na ty.
(Jacek Pierzchała, czasopismo Gestalt)